Czy podążasz za swoimi marzeniami, czy raczej za swoim powołaniem?

Czy istnieje droga, na której nikt nigdy się nie zawiódł? Czy jest to droga, którą podąża się za swoimi marzeniami, czy też jakaś inna?

Napisane przez Øyvind Johnsen
Czy podążasz za swoimi marzeniami, czy raczej za swoim powołaniem?

Często słyszymy hasła ze świata reklam: Podążaj za swoimi marzeniami! Niechaj twoje marzenia staną się rzeczywistością! Bądź odważny i idź za swoimi marzeniami! Co dziwne, spełnienie naszych marzeń postrzegane jest jako synonim szczęścia. Zastanówmy się jednak, czy nie należałoby tutaj postawić znaku zapytania?

Szczególnie młodzi ludzie mają dużo marzeń. Dotyczą one zazwyczaj kariery zawodowej, sukcesów w sporcie, czy też w nauce lub sztuce. Spełnienie naszych marzeń uwarunkowane jest jednak wieloma czynnikami i prawami. Są to często rzeczy, które leżą poza naszymi możliwościami. Należałoby tutaj wspomnieć ekonomię, własne zdolności, środowisko i wiele innych zagadnień, które muszą współpracować przy realizacji naszych marzeń. Z całą pewnością możemy zatem stwierdzić, że spełnienie naszych marzeń jest bardzo niepewne. Powód jest taki, że często coś lub ktoś inny jest za to odpowiedzialny.

Zdobywając wykształcenie czy zawód, musimy spełnić określone warunki. Konieczne jest również spełnienie pewnych warunków, jeśli chodzi o nasze niebiańskie powołanie.

W tym powołaniu zawierają się pytania: Czy chcemy naśladować Jezusa, być Jego uczniami, wchodzić w Jego ślady i być przekształtowani na Jego podobieństwo? (I List Piotra 2,21). W Liście do Hebrajczyków 3,1 autor pisze, że jesteśmy współuczestnikami niebieskiego powołania. To jest największe powołanie, jakie człowiek może otrzymać tutaj na ziemi. Zdobywając wykształcenie czy zawód, musimy spełnić określone warunki. Konieczne jest również spełnienie pewnych warunków, jeśli chodzi o nasze niebiańskie powołanie.
„Tak więc każdy z was, który się nie wyrzeknie wszystkiego, co ma, nie może być uczniem moim” – powiedział Jezus w Ewangelii Łukasza 14,33. Nie możemy więc być Jego uczniami nie rezygnując ze wszystkiego na tym świecie, ale jeżeli to uczynimy, wtedy staniemy się prawdziwymi uczniami. Tutaj sami decydujemy, ponieważ osobiście możemy wybrać i zapłacić cenę oraz spełnić warunki. Moc i łaska, by tego dokonać, jest dostępna u Boga, który nas powołał.

„Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili” (List do Efezjan 2,10). Jesteśmy stworzeni do czegoś wartościowego. Jeżeli znajdziemy dobre uczynki, które Bóg nam przygotował i będziemy w nich chodzić, to nasze niebiańskie powołanie będzie zrealizowane. Wtedy nasze życie stanie się wielkim pożytkiem i błogosławieństwem dla innych oraz radością dla nas samych.

To przez nasze zmysły, zdolność wyobrażania sobie czegoś, wróg otrzymuje dostęp do naszych myśli i do serca. Zwodzi ludzi, podobnie jak Ewę w raju i oszukuje przez własne pożądliwości. Często w powiązaniu z „marzeniami o lepszym życiu”, kłamca zdobywa miejsce w ludzkim umyśle (II List do Tesaloniczan 2,10). Ponieważ za zwodniczymi pożądliwościami idzie skażenie, wielu ludzi musi patrzeć wstecz na swoje życie z przerażeniem i lękiem. Ich marzenia były jak bańka mydlana, która pękła. Cala energia, czas i praca została ofiarowana na ołtarzu pustki.

Jesteśmy stworzeni do czegoś pożytecznego.

Apostoł Paweł był uchwycony swoim niebiańskim powołaniem. To nie sny i marzenia były siłą napędową w jego życiu, ale pragnienie serca, by być uczniem i służyć Bogu takim, jakim był. „Według oczekiwania i nadziei mojej, że w niczym nie będę zawstydzony, lecz że przez śmiałe wystąpienie, jak zawsze, tak i teraz, uwielbiony będzie Chrystus w ciele moim, czy to przez życie, czy przez śmierć” (List do Filipian 1,20). Jego tęsknota i nadzieja były zakotwiczone w Słowie Bożym i był chętny zapłacić za to każdą cenę.

Spełnienie naszych marzeń jest bardzo niepewne, a co za tym idzie – istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że zostaniemy zawiedzeni. Jeżeli jednak jesteśmy chętni zapłacić każdą cenę, to w 100% jest pewne to, że nasze niebiańskie marzenia się spełnią. Na tej drodze nikt nigdy nie został zawiedziony. Wybór należy do nas!

Pismo z przekładu Biblia Warszawska. Używane za pozwoleniem. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Pobierz darmową e-książkę

Łaska w Jezusie Chrystusie

Napisane przez Sigurd Bratlie

„Myśląc o łasce, myśli się właściwie tylko o przebaczeniu, a ponieważ wszyscy zgrzeszyliśmy, wszyscy potrzebujemy łaski.” Tymi słowami Sigurd Bratlie rozpoczyna swoją broszurę o łasce. Jednak dalej dokładnie opisuje, że łaska w Jezusie Chrystusie oznacza dużo więcej, niż przebaczenie grzechów. Oznacza również prawdę i pomoc. Łaska uczy nas, byśmy więcej nie grzeszyli i mogli zupełnie uwolnić się oraz prowadzić zwycięskie życie, które wiedzie do doskonałości.