Drogocenne możliwości, jakie daje nam Boże światło

Jeżeli miłujemy światło, możemy stać się dziećmi światła!

Napisane przez Johan Oscar Smith
Drogocenne możliwości, jakie daje nam Boże światło

Jasna, promienna twarz, uczciwa i prawa ścieżka oraz nienaganne życie, pełne cnót: droga do takiego życia została objawiona, a mimo to jest zakryta dla tych, którzy giną.

Paweł polecił samego siebie sumieniu wszystkich ludzi, jako ktoś, kto wyrzekł się tego, co ludzie wstydliwie ukrywają i nie postępował przebiegle ani nie fałszował Słowa Bożego. (II List do Koryntian 4,2-3) Mimo to, ewangelia pozostała zakryta.

To bóg tego świata zaślepił umysły niewierzących, by pożądliwość, próżność, chęć czci, pijaństwo, rozwiązłość, zazdrość, troska o przemijające rzeczy, itd. zamknęły dostęp światłu ewangelii. Wszystkie te grzechy wywodzą się z ludzkiego ducha i kiedy otrzymają moc, prowadzą człowieka do najgłębszej ciemności i potępienia. Bezbożni ludzie używają swojego ciała jako narzędzia grzechu, dopóki śmierć i zepsucie go nie zniszczy.

W przeciwieństwie do tego, my, którzy przez Bożą łaskę otrzymaliśmy światło ewangelii oraz Ducha Świętego, nie możemy pozwolić grzechowi panować w naszym śmiertelnym ciele ani być posłuszni jego pożądliwościom. Musimy przez Bożą moc trzymać nasze ciało w jarzmie i przezwyciężyć je.

Dla zakonu niemożliwością było przezwyciężyć pożądliwość i złe skłonności w ciele. Dlatego też Bóg musiał posłać swojego własnego Syna w podobieństwie grzesznego ciała; On potępił grzech w ciele. Czyniąc to, otworzył nową i żywą drogę przez zasłonę, to jest przez swoje ciało.

Gdy świeci Boże światło

Wcześniej Boże światło świeciło na zewnątrz ciała i osądzało jedynie grzeszne uczynki, lecz teraz Jego światło weszło do wnętrza, do ciała, by osądzić sam korzeń i źródło grzechu. Jeśli Boże światło zaczyna świecić w ciele, przychodzi osąd, ale nie można tego pomylić z potępieniem. Światło to daje nam ciągłe możliwości, byśmy dostrzegli naszą własną, zepsutą naturę i osądzili samych siebie. Właśnie dlatego Piotr pisze w 4 rozdziale swojego pierwszego listu, że teraz nadszedł czas, by rozpoczął się sąd od domu Bożego – czyli od nas. Im większe światło, tym większy sąd. Gdy Boże światło oświeci serce, wtedy osądzi jego ukryte zamiary i myśli. Jeśli zgodzimy się z tym sądem, światło, które przyniosło ten sąd, staje się naszą osobistą własnością oraz naszym życiem.

W ten sposób jesteśmy próbowani, czy rzeczywiście miłujemy Boże światło i prawdę. W miarę, jak zgadzamy się z Bożym światłem, tracimy chęć do tego, by sprzeciwiać się Bogu. Przezwyciężamy chęci i pożądliwości w naszym ciele, a ciało grzechu jest stopniowo niszczone, by stworzyć miejsce dla Boskiej natury. Cóż za błogosławiona droga – pełna cierpień, krzyża oraz sądu dla ciała, lecz równocześnie pełna zadowolenia, pokoju i prawdziwej radości w naszym wnętrzu – w świetle i w społeczności z Bogiem oraz Jego dziećmi!

Bóg dał nam swojego Ducha Świętego i moc, byśmy mogli mieć tego Ducha, jako przewodnika oraz wykorzystać tę moc, by zwyciężyć na wewnętrznych ścieżkach. Wtedy sąd Boży może pracować w nas, by dać nam zrozumienie i światło w dziedzinach, które wcześniej były w całkowitej ciemności. Na drodze Jego sądów – tam na Niego czekamy.

Dzieci światła!

Oczywiście, gdy Boże światło przychodzi i oświetla nasze ciało, przynosi to cierpienia według ciała; ale właśnie dokładnie tam prowadzi droga. Musimy złożyć w śmierć i zniszczyć ciało grzechu, źródło wszelkiego zła i grzechu. Jeśli wytrwamy w tych cierpieniach razem z Nim, będziemy też razem z Nim uwielbieni. Na tej drodze światło i mądrość staną się naszą osobistą własnością i dzięki temu będziemy – o ile wytrwamy – panować razem z Nim na wieki. Już nawet w tym życiu.

Jeśli człowiek chętnie pozwala światłu Bożemu panować, to jego własne zrozumienie, które było zupełną ciemnością, zostanie oświecone. Wtedy w mądrości może pracować razem z Bogiem nad uświęceniem i zbawieniem własnej duszy. „Wierzcie w światłość, póki światłość macie, abyście się stali synami światła”. To Jezus powiedział, i odszedłszy, ukrył się przed nimi. (Ew. Jana 12,36) Jeśli wierzymy w światłość, która oświeca nasze serce, to chociaż obnaża ona wiele rzeczy, które muszą zostać osądzone w nas, staniemy się dziećmi [synami] światła. Pomyśl! Dzieci światła! Jakże wspaniałe są takie dzieci! Jeśli jednak nie wierzymy, wtedy Jezus szybko ukryje się przed nami i znowu znajdziemy się w ciemności.

Promienie Bożego światła wypędzą i rozproszą ciemność, a Boży Duch sprawi, że mój ludzki duch ożyje. Jest bowiem napisane, że ostatni Adam stał się duchem ożywiającym. Właśnie w ten sposób stajemy się uczestnikami Boskiej natury: nasza grzeszna natura zostaje unicestwiana, a nowe życie się rozwija.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka norweskiego i jest skróconą wersją artykułu, opublikowanego po raz pierwszy pod tytułem „Gdy światło oświeca ciało” w czasopiśmie BCC „Skjulte Skatter” („Ukryte Skarby”) w listopadzie 1912 roku.
© Copyright Stiftelsen Skjulte Skatters Forlag

Być może zainteresuje cię nasza strona tematyczna o rozwoju w naszym chrześcijańskim życiu, lub wybrane poniżej artykuły:

Pismo z przekładu Biblia Warszawska. Używane za pozwoleniem. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Pobierz darmową e-książkę

Łaska w Jezusie Chrystusie

Napisane przez Sigurd Bratlie

„Myśląc o łasce, myśli się właściwie tylko o przebaczeniu, a ponieważ wszyscy zgrzeszyliśmy, wszyscy potrzebujemy łaski.” Tymi słowami Sigurd Bratlie rozpoczyna swoją broszurę o łasce. Jednak dalej dokładnie opisuje, że łaska w Jezusie Chrystusie oznacza dużo więcej, niż przebaczenie grzechów. Oznacza również prawdę i pomoc. Łaska uczy nas, byśmy więcej nie grzeszyli i mogli zupełnie uwolnić się oraz prowadzić zwycięskie życie, które wiedzie do doskonałości.